Seminarium Wolniewiczowskie – zjazd IV – tezy

Zapraszamy na IV zjazd Seminarium Wolniewiczowskiego 2022sobotę 17. IX. 2022 o godz. 11:00. Zapis wydarzenia będzie dostępny na YouTube kilka dni później. W programie dwa referaty: dr. Mateusza Pencuły (plus dyskusja do 12:00) i pana Patryka Kossowskiego (plus dyskusja do 13:30).

Oto tezy referatów:

Matuesz Pencuła

Korzeń religii i parareligii na gruncie myśli Wolniewicza 

  1. Zjawisko religii jest połączeniem „czucia religijnego” i „religijnych form”.
  2. „Czucie religijne” (potrzeba religijna) jest trwałym i nieusuwalnym elementem natury ludzkiej; „formy” są historycznie zmienne.
  3. Korzeniem religii jest pewność śmierci, z niego bierze się owo „czucie”.
  4. Religia jest zawsze sprawą jakiejś wspólnoty („religijne formy”).
  5. Religia jest sprawą przede wszystkim religijnych zachowań, nie wiary jako   samych przekonań.
  6. Religia jest to ogół wspólnotowych zachowań ludzkich w obliczu pewności śmierci (jest próbą kolektywnego nadania sensu ludzkiemu życiu przy świadomości jego nieuchronnego końca).
  7. Religijność jest to wrodzona skłonność do religii (do zachowań religijnych), która obleka się w jakąś „formę”.
  8. Coś jest religią albo nią nie jest, trzeciej możliwości brak – postulowanie istnienia tzw. parareligii nie ma racjonalnego uzasadnienia. (Inaczej niż 
    z „paranauką”, która nauką nie jest).
  9. Różnica między religiami tradycyjnymi, zwłaszcza wielkimi, a tymi, które nazywa się ‚parareligiami’ polega nie na tym, że te pierwsze są religiami, a drugie nie, tylko na tym, że pierwsze w stosunku do drugich są doskonalsze (drugie zaś są wobec pierwszych tandetne).
  10.  Doskonalsze od religii mitologicznych, a wśród nich od „parareligii”, są religie soteriologiczne – wiążące „czucie religijne” z sumieniem.

Patryk Kossowski 

Istota filozofii według Bogusława Wolniewicza

  1. Filozofia nie jest nauką, jest pewną specyficzną działalnością ludzką o charakterze poznawczym różnym od nauki.
  2. Filozofia ma jednak z nauką coś wspólnego, tą częścią wspólną filozofii i nauki jest logika.
     W filozofii jest tyle nauki, ile jest w niej logiki.
  3. Filozofia dostarcza wiedzy wszędzie tam, gdzie brak jest możliwości pozyskania wiedzy naukowej – takich obszarów jest mnóstwo, stąd filozofia nie jest specjalizacją.
  4. Filozofia dzieli się, zdaniem Wolniewicza, na merytoryczną, czyli rozwiązującą filozoficzne problemy, i antykwaryczną, czyli historię filozofii. Filozofia merytoryczna to filozofia par exellence, filozofia antykwaryczna to dział filologii.
  5. Do uprawiania filozofii człowiek się rodzi, jak mówi Wolniewicz: „filozofia to powołanie”.
  6. W związku z powyższym uprawianie filozofii wymaga posiadania czegoś, co można nazwać osobowością filozoficzną, jest to pewien wrodzony pęd do rozwiązywania filozoficznych problemów.
  7. Z tego pędu rodzi się u niektórych intuicja filozoficzna, będąca podstawą każdej rzeczowej filozofii. Ta intuicja jest czymś niezwykle rzadkim, można by rzec „przejawem łaski Bożej”.
  8. Filozof jest wojownikiem a filozofia walką. W ramach działalności filozoficznej nie tylko tworzy się jakąś filozofię, ale także aktywnie jej broni przed przeciwnikami.
  9. Filozofia podejmuje się odnalezienia odpowiedzi na pytania odwieczne, znajdujące się przynajmniej częściowo poza zasięgiem ludzkiego rozumu. Waga tych pytań sprawia, że interesują w jakimś stopniu każdego oraz to, że te pytania się nie dezaktualizują.
  10. Filozoficzna działalność jest działalnością szlachetną, w niej wyraża się pewna specyficzna moralnie dodatnia cecha natury ludzkiej, troska o prawdę.       

Informacja o darowiznach

W związku z art. 18 ust. 1e ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, Fundacja „Katedra Bogusława Wolniewicza” informuje, że w roku 2021 otrzymała darowizny w wysokości 10 560,07 złotych.

Otrzymane środki zostały przeznaczone na działalność statutową Fundacji na rzecz dobra ogólnego w zakresie:

A) nauki, szkolnictwa wyższego, edukacji, oświaty i wychowania;

B) kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego.

Seminarium Wolniewiczowskie 2022 – zjazd III – tezy

Zapraszamy na kontynuację (po wakacyjnej przerwie) Seminarium Wolniewiczowskiego 2022. Najbliższe spotkanie odbędzie się w sobotę 3 IX 2022 o godz. 11:00, a jego transmisja na YouTube kilka dni później. W programie dwa referaty: prof. Tomasza Bigaja (plus dyskusja do 12:00) i pana Pawła Łosia (plus dyskusja do 13:30).

Oto tezy referatów:

         I. Tomasz Bigaj, Światy możliwe i obiekty możliwe a myśl Wolniewicza

               1. Rola światów możliwych w filozofii, ontologii i semantyce.

               2. Dwie koncepcje światów możliwych: modalny realizm Lewisa (podejście ontologiczne) i  erzacyzm (podejście lingwistyczne).

3. Elementy formalnej ontologii sytuacji Wolniewicza.

               4. Pojęcie sytuacji elementarnych i relacja zawierania się sytuacji. Sytuacja pusta i pełna (niemożliwa).

               5. Operacje splotu i styku sytuacji. Pojęcie współmożliwości sytuacji.

               6. Pojęcie światów możliwych jako maksymalnych sytuacji możliwych. Własności światów możliwych i świat rzeczywisty.

               7. Własność rozdzielania sytuacji przez światy możliwe. Sytuacje atomowe.

               8. Porównanie koncepcji światów możliwych Wolniewicza i Lewisa. Ontologiczno – lingwistyczny charakter pojęcia Wolniewicza. Redukcyjny charakter koncepcji Lewisa.

               9. Pytania otwarte: czy w koncepcji Wolniewicza można mówić o nietautologicznych zdarzeniach (sytuacjach) koniecznych? Jak wprowadzić pojęcie bliskości (podobieństwa) światów możliwych, konieczne m.in. dla semantyki okresów kontrfaktycznych?

II.  Paweł Łoś, Geny a przeznaczenie w ujęciu Wolniewicza

            1. Przeznaczenie stanowi – obok przypadku – jedną z dwóch składowych idei losu.

2. Wspólną i główną cechą przeznaczenia i przypadku jest to, że znajdują się poza    zasięgiem ludzkiej woli (w przeciwieństwie do ludzkiego działania, stanowiącego przejaw woli) .

            3. Dialektyka tych dwóch „wektorów” losu polega na tym, że wzajemnie się one determinują i modyfikują (przeznaczenie ogranicza sferę przypadku, jednak             równocześnie przeznaczenie przydzielił nam przypadek).

            4. Nasza własna (indywidualna) natura (np. skłonność do złodziejstwa u danej osoby) to tylko inna nazwa przeznaczenia.

            5. Sztywną ramę ludzkiego przeznaczenia wyznaczają trzy (niezależne od siebie) narzucone każdemu czynniki: a) nasz genotyp (jacy się urodziliśmy), b) nasza epoka (kiedy się urodziliśmy) i c) nasza wspólnota plemienna (wśród jakich urodziliśmy się ludzi, co też może być utożsamiane z „ojczyzną”, jako że składają się na nią trzy wielkie wspólne rzeczy: mowa, ziemia i pamięć – stanowiące o tożsamości wspólnoty).

            6. Najważniejszy czynnik przeznaczenia ludzi stanowi genotyp. Genetycznie  uwarunkowana indywidualna jakość czy to zębów, charakterów, czy inteligencji jest  naszym przeznaczeniem.

            7. Człowiek nie jest „kowalem swego losu”, a jego „tragarzem” – człowiek jest  „poddanym losu”.

            8. DNA jest dominantą ludzkiego przeznaczenia, i już na samym początku naszego istnienia, czyli w zygocie (po wybuchu wielkiej energii życiowej wyzwolonej
w chwili połączenia się dwóch komórek rozrodczych: matki i ojca). Ten oto wybuch       wrzuca każdego z nas nie tylko w istnienie, ale też określa nasze przeznaczenie.

            9. W wyniku procesu mejozy może powstać niewyobrażalnie ogromna liczba potencjalnych wersji genotypu (ok. sto bilionów), dlatego prawdopodobieństwo             złożenia z dwóch genomów rodzicielskich ściśle określonego genotypu jest bliskie zeru (jak jeden do stu bilionów). Toteż o tym, kim się rodzimy, czyli także kim się       stajemy, decyduje czysty przypadek (zatem określił on nasze przeznaczenie, i to         wszystko, co się z nim wiąże).

            10. Przytoczone zostaną cztery wybrane punkty widzenia współczesnych genetyków (T. Dobzhansky, S. Jones, D. Hamer oraz J. Medina) – co do roli genów dla naszego przeznaczenia – zasadniczo zbieżne z poglądem Wolniewicza.

Seminarium Wolniewiczowskie 2022 – zjazd II – tezy

25 czerwca o godz. 11.00 odbędzie się drugi zjazd Seminarium Wolniewiczowskiego 2022, na którym referaty wygłoszą:

Karol Błaszak, tytuł referatu „Wolna wola w ujęciu Wolniewicza

Marcin Pasierbski, tytuł referatu „Idee pedagogiczne Wolniewicza

Poniżej publikujemy tezy do obu wystąpień, aby ułatwić Państwu przygotowanie się do dyskusji:

TEZY REFERATU „WOLNA WOLA W UJĘCIU WOLNIEWICZA”, KAROL BŁASZAK

  1. Kwestie podejmowane przez Bogusława Wolniewicza w zakresie problematyki wolnej woli znajdują się w centrum współczesnej debaty filozoficznej i to tej z ostatnich 10-20 lat.
  2. We współczesnej filozofii wolna wola jest definiowana najczęściej jako warunek konieczny odpowiedzialności moralnej, przy czym odpowiedzialność moralna jest rozumiana jako rzeczywiste zasługiwanie przez osobę na karę czy naganę.
  3. Obecnie szeroko reprezentowany jest pogląd nazywany sceptycyzmem względem istnienia wolnej woli (inaczej: twardy inkompatybilizm, hard incompatibilism), tj. pogląd mówiący o tym, iż niezależnie od tego czy świat jest całkowicie zdeterminowany przyczynowo, czy też nie, wolna wola nie istnieje. Skoro nie istnieje wolna wola, to nie istnieje również odpowiedzialność moralna w tym znaczeniu, że ktokolwiek zasługuje na karę za dokonany czyn (sceptycy nazywają taki rodzaj odpowiedzialności – zasługą podstawową). Osoba może odpowiadać natomiast wtedy, gdy przynosi to korzyści społeczne, kara jest zawsze skierowana w przyszłość i nie polega na potępieniu czynu sprawcy ze względu na brak „zasługi podstawowej”.
  4. Sceptycyzm względem wolnej woli rozumiany tak jak w pkt 3.) pozostaje w sprzeczności z filozofią Wolniewicza.
  5. Istnieją w filozofii Wolniewicza argumenty pozwalające odpowiedzieć na argumenty sceptyków.
  6. Wolniewicz zajął się bezpośrednio problemem związku wolnej woli z odpowiedzialnością w artykule pt. Determinizm i odpowiedzialność. Przedstawił w nim propozycję uporania się z tym problemem, jakiej nie znalazłem gdzie indziej podczas badań nad tym zagadnieniem. Wskazał mianowicie, że prawu karnemu (a więc społeczeństwu) wystarczy dla przyjęcia odpowiedzialności moralnej/prawnej, tzw. możliwość pseudo-Diodorowa. Otóż sprawca X (będąc świadomym, dojrzałym podmiotem) mógłzachować się inaczej, więc odpowiada prawnie za czyn wtedy, gdy ktoś inny, będący również świadomym, dojrzałym podmiotem, zachował się inaczej, tj. w sposób zgodny z prawem. Prawu karnemu wystarczy casus compatibilis – przypadek porównawczy.
  7. W filozofii Wolniewicza istnieją jeszcze inne argumenty mogące stanowić odpowiedź sceptykowi.
  8. Według mnie Wolniewicz nie jest zwolennikiem najbardziej liberalnej koncepcji wolnej woli, zgodnie z którą akty woli są samoistnymi przyczynami zdarzeń w świecie, lecz jego teoria działania lokuje się raczej w wielkiej tradycji kompatybilizmu, a więc poglądu o możliwości połączenia wolnej woli z determinizmem (przyczynowym uwarunkowaniem wszelkich zdarzeń, w tym aktów woli). Kluczowym pojęciem dla określenia wolnej woli jest u Wolniewicza pojęcie charakteru.
  9. W końcu, najdalej idący i wyłącznie metafizyczny, a nie naturalistyczny, pogląd Wolniewicza w tej sprawie głosi, że wszelkie działania służące sprawiedliwości (przede wszystkim represja karna) powinny być stosowane – nawet, jeżeli ludzie nie mają wolnej woli w rozumieniu sceptyków. 
  10. Większość życia człowieka przebiega bez udziału wolnej woli, „jak lot samolotu sterowanego automatycznym pilotem”.

TEZY REFERATU „BOGUŁAWA WOLNIEWICZA IDEE PEDAGOGOCZNE”, MARCIN PASIERBSKI

1. Istnieją dwa typy szkół: niższe i wyższe.

1.1 Szkoła niższa nastawia się w swym nauczaniu na przeciętną pojętność ucznia; szkoła wyższa nastawia się na aktualny poziom wiedzy naukowej.

1.2 Szkoła niższa powinna być w swej dydaktyce opiekuńcza, szkoła wyższa nie.

2. Istnieje pedagogika prawoskrętna i lewoskrętna. Dominuje ta druga.

2.1 Celem pedagogiki prawoskrętnej jest paideia, czyli wprowadzanie wychowanka w kulturę.

2.2 Celem pedagogiki lewoskrętnej jest samorealizacja wychowanka, czyli pomaganie mu w stawaniu się tym, czym pragnie być: pomaganie w urzeczywistnianiu jego własnych marzeń o życiu szczęśliwym.

3. Opozycją między formacją A (pedagogiką prawoskrętną) i formacją B (pedagogiką lewoskrętną) jest opozycja między chrześcijańską organicznością a lewackim doktrynerstwem.

4. Za destrukcję szkolnictwa odpowiadają pedolodzy: profesura pedagogiki, część profesury psychologii, biurokracja oświatowa.

5. I fala kryzysu szkoły – po I wojnie światowej – jako entuzjazm dla „szkoły nowoczesnej” (teorie Johna Dewey’a).

6. II fala kryzysu po II wojnie światowej – stanowiły ją mutacje freudyzmu, z tzw. psychologią humanistyczną na czele.

7. Szkoła stoi na dwóch filarach; jeden to program, drugi to dyscyplina (ta zaś stoi na autorytecie nauczyciela – nie osobistym, lecz instytucjonalnym).

7.1 Mocna dyscyplina to trzon wychowania.

8. W pedagogice nie ma odkryć: co było w niej do odkrycia, to już dawno odkryto i trzeba to tylko z żelazną konsekwencją stosować, nie szukając dróg na skróty.

8.1 Skłonność do nowinkarstwa jest jedną z najbardziej wydatnych, a zarazem wychowawczo najbardziej zgubnych cech pedologii.

9. Odbudowując pozycję nauczyciela w szkole, trzeba mu przywrócić realną władzę: jemu samemu tę wobec klasy, a całej radzie pedagogicznej – tę w systemie szkolnym. To zaś wymaga zlikwidowania pedologicznych narośli i wykwitów, które władzę nauczyciela systematycznie erodują, podkopują i niszczą.

10. „Młodzież trudna” to eufemizm, którym wrzuca się do jednego worka dwie całkiem różne kategorie: młodzież rozwydrzoną i młodzież występną.

11. Głównym czynnikiem deliktogennym – wszędzie, także w szkole – jest bezkarność: brak kary za występek, albo jej nieadekwatność do wyrządzonego zła.

12. Głównym źródłem poczucia bezkarności wśród młodzieży jest powszechny i bezwarunkowy obowiązek szkolny.

Pytanie dotyczące pejoryzmu

W związku z pytaniem zadanym via FB publikujemy poniżej odpowiedź prof. Pawła Okołowskiego:

list z fb 13.06.22.

Pan który napisał licencjat, użył sformułowania, że Profesor uważał, iż natura ludzka jest pejorystyczna a przecież sam profesor w swoim artykule napisał, że mówić tak to za wiele a więc ani melioryzm ani pejoryzm. Człowiek jest ani z natury dobry ani z natury zły (bo to zdecydowanie za wiele). Dalej kontynuował, że raczej ma skłonności do zła bo dobro wymaga i jest trudniejsze. Proszę aby Pan Okołowski odniósł się do tego zagadnienia, czy stwierdzenie, że Profesor uważał, że natura człowieka jest pejorystyczna to nie jest błąd? Pozdrawiam.

————————

Odpowiedź Pawła Okołowskiego:

            Nie „natura ludzka jest pejorystyczna”, tylko pogląd na tę naturę jest pejorystyczny.

            Nie  ma cienia wątpliwości, że Wolniewicz był pejorystą – stanowczym przynajmniej od 1989 roku (artykuł o Schopenhauerze). Ale negował wpierw „melioryzm1” – optymistyczny pogląd na naturę ludzką, głoszący – że człowiek, znając dobro, zawsze do niego zmierza (zasada Sokratesa). Nie zawsze – twierdzą pejoryści – bywają bowiem ludzie świadomie dążący do zła.

            Pejoryści są wszak dwojakiego rodzaju: umiarkowani (jak Tomasz, Kant czy Elzenberg)
i radykalni (jak św. Augustyn czy Schopenhauer); pierwsi wszelkie zło wywodzą z ludzkiej zwierzęcości, a odrzucają fakt istnienia miłości do zła. Drudzy uznają też zło samoistne, miłość do zła właśnie – i ten pogląd reprezentował Wolniewicz.

            W 2016 roku (artykuł o Leibnizu) Wolniewicz poczynił terminologiczną korektę: wyrażenie „pejoryzm” zastąpił „non-melioryzmem”. Termin „pejoryzm” miałby bowiem być mylący, sugerować – że człowiek jest z natury zły, kiedy on jest, oczywiście, i zły, i dobry. Pogląd Wolniewicza na naturę ludzką zostaje ten sam, zgodny z chrześcijańskim dogmatem o grzechu pierworodnym: w człowieku działają trzy rodzaje sił – biotyczne oraz dobrej woli (ireniczne) i złej woli (diaboliczne).

            Sama zamiana terminu jest mało ważna, to jak zamiast Holandia mówić Niderlandy. Ważna jest treść poglądu, a ta się nie zmieniła. Zmieniła się jednak perspektywa, opozycja względem tego stanowiska. Mam wrażenie, że precyzując tę sprawę, Wolniewicz chciał się w niej zdystansować od Kanta i swego mistrza Elzenberga (pejorystów umiarkowanych). Nie wystarczy zaprzeczać zasadzie Sokratesa (jak „pejoryści” versus „melioryści1” – we wcześniejszym ujęciu), zasadnicza oś podziału poglądów na naturę ludzką biegnie bowiem pomiędzy negowaniem diabelstwa (melioryzm2 – w głębszym rozumieniu) a uznawaniem jego istnienia (non-melioryzm). Wolniewicz był więc pejorystą radykalnym = nonmeliorystą = antropologicznym manichejczykiem.

            A u Piotra Janiczaka (w licencjacie) wszystko w tej sprawie jest w porządku.

                                                                                                                                  Paweł Okołowski